|
Wpisał: Administrator
|
|
02.04.2006. |
|
Strona 1 z 3 Ta metoda to klasyka całego wędkarstwa. Chyba nie ma wędkarza, który by nie zaczął swojej pasji właśnie od tego i nie wracał czasem z sentymentem do tej wspaniałej, kolorowej bojki, podskakującej podniecająco podczas brania ryby.
Wszystkie znane mi metody wędkarstwa, maja wspólny schemat jeśli chodzi o samo narzędzie, a więc będzie to "jakiś kij" z przymocowana "jakąś" linką, zakończoną haczykiem z przynęta naturalna bądź sztuczną. Dopiero patrząc bardziej szczegółowo na poszczególne metody, dostrzegamy mniej lub bardziej charakterystyczne różnice jeśli chodzi o budowę i wyposażenie wędki. W metodzie spławikowej jak sama nazwa wskazuje tą wyróżniajacą rzeczą jest wskaźnik brań czyli spławik. Jego odpowiednie ustawienie względem przynęty umozliwia podanie jej w odpowiedni sposób na dowolna głębokość lub ułożenie jej na dnie. Ponadto jak już wspomniałem jest sygnalizatorem czyli pokazuje nam co się dzieje z przynęta pod wodą. Podczas gdy ryba się nia zainteresuję, zaczyna podskakiwać i w inny sposób poruszać sie po tafli wody, by najczęściej zniknąć pod nią. Tak więc spławik daje informacje wędkarzowi kiedy wykonać zacięcie czyli dość energiczne szarpnięcie nadgarstkiem powodujące napięcie żyłki oraz wbicie sie w tym momencie haczyka w pysk ryby.
Na spławik możemy łowic zarówno drobnicę rybna typu ukleje, płotki, krapiki jak i ryby wieksze np. karpie czy leszcze oraz ryby drapieżne na żywca, a od tego na jaką rybe sie nastawiamy zależy również w jaka wędke będziemy musieli sie zaopatrzeć. Zupełnie inna będzie wędka do połowu małych uklei czy płoci a zupełnie inna do łowienia dużych okazów karpi lub ryb drapieżnych. Z tego chyba każdy zdaje sobie sprawę. Wiekszy kaliber ryby to i większy kaliber wędziska. Ja przedstawię tu zestaw najbardziej uniwersalny dla mnie mnie czyli odległościówkę.
|