Start arrow Przynęty arrow Dżdżownice
Menu główne
Start
Aktualności
Łowiska
Monografia Ryb
Zanęty
Przynęty
Zrób to sam
Kalendarzyk
Metody Połowu
Forum
Kuchnia Wędkarza
Poradnik
Linki
Galeria Foto
Szukaj
Prawa Autorskie
Napisz do nas
Download

Logowanie





Zapomniałeś hasło
Nie masz konta? Załóż sobie


Statystyka
Użytkownicy: 340
Nowości: 92
Linki: 40
Odwiedzin: 475874
Odwiedza nas 8 gości
Obraz losowy
Subskrypcja

Bądź zawsze na bieżąco. Zapisz się na listę by otrzymywać informacje o aktualizacjach i nowościach.








09.09.2010. Ustaw stronę startową  
Dżdżownice Drukuj Email
Oceny: / 15
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: artur T   
11.01.2007.
Do „skrobnięcia” tego artykuliku nakłonił mnie fakt jego braku w dziale „Przynęty” jak i to, że dżdżownice zwane Czerwonymi robakami lub po prostu robakami były, są i prawdopodobnie będą jedną z podstawowych przynęt wędkarskich.

Aby zbyt długo „nie przynudzać” postanowiłem ograniczyć się do jak sądzę niezbędnego minimum informacji, a więc zaczynamy.

Możemy pokusić się na wędkarski „podział” naszej przynęty:

  1. Czerwone robaki – długość do ok. 15cm, kolor brązowo – czerwony, żyją w powierzchniowych warstwach żyznej gleby, pozyskiwać je można unosząc przedmioty leżące na wilgotnej ziemi, wyrywając kępy darni z korzeniami, przekładając pryzmę butwiejących liści lub przekopując wierzchnią warstwę gleby (np. w ogródku).
  2. „Kompościaki” – jak nazwa wskazuje zasiedlają pryzmy kompostowe, pozyskujemy je w czasie przekładania pryzmy kompostowej (swojej lub „łapiąc punkty” u kogoś znajomego). Wielkością i barwą przypominają czerwone robaki, tyle, że na ich ciele występują żółtawe prążki. Są bardziej ruchliwe od czerwonych, ale delikatniejsze i częściej rozrywają się przy zakładaniu na haczyk.
  3. „Gnojaki” – w zasadzie wszystko jak wyżej, występują w pryzmach zleżałego nawozu, w związku z tym pozyskiwanie „dla odpornych”. Tę niedogodność nadrabiają swoją łownością.
  4. Robaki kopane – nazywane dżdżownicą szarą mają barwę od szarej przez szaroróżową do sinej, pozyskiwanie – kopanie, napotkamy je tam gdzie robaki czerwone, ale i w glebie uboższej i cięższej (ilasta, gliniasta). Są mniej ruchliwe od poprzedników, ale są bardziej odporne na rozrywanie w czasie zakładania na haczyk.
  5. Rosówka – czerwony robak w wersji max. Długość nawet 25-30cm., ma brązowo – czerwony grzbiet i jasną spodnią część ciała, znakiem szczególnym jest spłaszczony tył ciała i szorstkość w dotyku. Pozyskiwanie rosówek przypomina raczej polowanie i dla początkującego „łapacza” może być równie wciągające jak łowienie ryb (czas ucieka w mgnieniu oka). Użyłem określenia „łapacz” z tego względu, że rosówek nie kopiemy, lecz łapiemy na powierzchni ziemi. Na łowy wybieramy skwery, boiska, skraje żywopłotów oraz trawniki (im starsze tym lepsze), muszą się znajdować na glebie żyznej, podłoże piaskowe lub żwirowe stanowczo odpada, rosówek tam nie znajdziemy. W okresie letnim rozpoczynamy ok. godziny 22:30- 23:00 (ogólnie rzecz biorąc rosówki pozyskujemy od zmierzchu do świtu), wcześniej rosówki wysuwają zbyt małą część ciała ze swych jamek, co uniemożliwi ich schwytanie. Chwytanie polega na przyciśnięciu palcem jednej ręki tej części ciała, która znajduje się bliżej jamki, co uniemożliwi ucieczkę, następnie chwytamy przednią część palcami drugiej ręki (wprawieni robią to jedną ręką), chwilę przytrzymujemy do momentu, kiedy skurcz ciała umożliwiający ucieczkę zelżeje, następnie delikatnie wyciągamy schowaną w ziemi pozostałą część. I teraz bardzo ważne szczegóły, poruszamy się „lekkim” krokiem bez tupania, rosówki są bardzo wrażliwe na drgania podłoża, na co reagują błyskawiczną ucieczką i drugi ważny element – światło, musi być rozproszone. Możemy użyć latarki, której szkiełko przesłonimy czerwonym celofanem lub użyjemy latarki z fabrycznie zamontowanym czerwonym „filtrem”.  Ostre światło padające na ciało rosówki powoduje również natychmiastową szybką ucieczkę. Wygodnie jest używać do oświetlania latarek czołówek. Ja wybrałem trochę inny sposób, poruszam się po trawnikach oświetlonych przez latarnie uliczne. Rosówki możemy pozyskiwać do chwili, kiedy temperatura nie spadnie poniżej 10 stopni Celsjusza, poniżej tej temperatury rosówki pozostają w ukryciu. I chyba ostatnia rzecz, w czasie długotrwałej suszy możemy mieć problem z pozyskaniem rosówek.

Życzę udanych „łowów”.

 O przechowywaniu i ewentualnej hodowli innym razem.     

Komentarze
Dodane przez heniek83 w dniu - 2007-01-28 16:07:24
Całkiem interesujący artykuła przynajmniej zalążek bo jak narazie to jeszsze mało. Przynajmniej jak dla mnie. Czekam na więcej informacji np. jakie są różnice między "rodzajami" czy jak to nazwać czerwonych robaków tzn które kiedy czy może na jaką rybę zastosować. Ale ogólnie artek spoko. 
 
Pozdrawiam wszystkich 
Henio :)
Dodane przez borko w dniu - 2007-01-28 19:08:40
a ja czekam na hodowle. W tym sezonie zamierzam mieć własną przynętę ale jeszcze nie bardzo wiem jak się do tego zabrać.
Dodane przez chinol w dniu - 2007-01-29 16:04:53
No dość dużo jest napisane ale czekam na hodowle. Pomysł jakiego robaka do jakiej ryby tez mi się podoba i będe wiernie czekał :)
Dodane przez admin w dniu - 2007-01-30 18:04:23
A ja gratuluje Arturowi, że jego art ma takie wzięcie i zainteresowanie :) Również czekam na pozostałą obiecaną część :)
Dodane przez arturt w dniu - 2007-01-30 19:15:25
 
Postaram się tu w skrócie odpowiedzieć, różnice w wyglądzie opisałem, w smaku brak danych http://www.fishnet.pl/javascript:ac_smilie(':grin'). 
Kiedy? – Uważam,że zawsze zwłaszcza w czasie przyboru wody w rzece, kiedy robaki naturalnie są wypłukiwane z brzegu rzeki. Na jakie ryby?- Praktycznie na wszystkie(może bez Szczupaka i Sandacza, gdyż uważam złowienie w/w to ciekawość, przypadek lub chybiony atak na inną rybę „interesującą” się robaczkiem). Jeżeli chodzi o przygotowania do hodowli można już rozpocząć zbieranie suchych łupin cebuli, fusów (wysuszonych) herbaty, „ziółek” oraz kawy (fusy kawy proponuję przechowywać osobno) i ewentualnie po ustąpieniu śniegu trochę zeszłorocznych liści (liście Kasztanowca i Orzecha „odpadają”;). Można rozejrzeć się za pojemnikiem do hodowli „balkonowo-garażowo-piwnicznej” plastikowym lub do hodowli ogrodowej drewnianym. Przybliżone wymiary to w pierwszym przypadku ok. 100 x 50 cm. i wys. 50 cm., w drugim ok. 100 x 200 x 100.  
Dodane przez natka w dniu - 2007-02-07 12:56:52
witam pilnie poszukuję zdjeć dżdzownicy kalkifornijskiej

Aby dodać komentarz zaloguj się. Jeśli nie masz konta, załóż je sobie.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze.

Powered by AkoComment 2.0 PL+
Polska adaptacja - &copy Copyright 2005 by APW Zwiastun - Joomla Demo PL

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »


 
(C) 2010 Fishnet.pl - Wędkarski Klub Internetowy
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.
allmambo.com